Compact Keywords: opinia po kursie Edwarda Sturma

Spis treści7 sekcji
Compact Keywords to bardzo dobry kurs doboru fraz z intencją zakupową i budowania pod nie prostych stron sprzedażowych. Przyda się początkującym i właścicielom firm, a także doświadczonym SEO-wcom – sporo specjalistów nadal tak nie pracuje. W niszach, w których konkurencja słabo radzi sobie z SEO, to wystarczy, żeby zacząć zarabiać na ruchu z Google.
Tam, gdzie firmy robią naprawdę dobre SEO, sam kurs nie wystarczy, choć strona sprzedażowa obiecuje, że metoda działa w każdej niszy. Kurs pomija PageRank, budowanie autorytetu krok po kroku, analitykę i pracę z AI, a artykuły blogowe skreśla zbyt pochopnie. Przerobiłem go około rok temu jako doświadczony SEO-wiec i wziąłem z niego rzeczy, które potem rozwinąłem po swojemu.
Czym jest Compact Keywords i ile kosztuje
Compact Keywords to kurs wideo Edwarda Sturma o SEO nastawionym na sprzedaż. Zamiast artykułów odpowiadających na pytania „jak” i „co to jest” budujesz strony pod frazy, które wpisują ludzie gotowi do zakupu: usługa plus miasto, narzędzie do konkretnego zadania, alternatywa dla konkurencji.
We wrześniu 2026 roku kurs kosztował 499 dolarów z kodem rabatowym. Cena regularna, przekreślona na stronie sprzedażowej, to 1199 dolarów. Obowiązuje 30-dniowa gwarancja zwrotu.
Kurs to 38 filmów w 14 modułach, razem około 10 godzin. Do tego dochodzą cotygodniowe filmy z omówieniem fraz, wysyłane mailem – według strony sprzedażowej jest ich już 15, łącznie około 3,5 godziny. Razem daje to około 13,5 godziny materiałów.
| Moduł | Zawartość | Czas |
|---|---|---|
| Introduction | 1 film | 5 min |
| Critical Basics | 2 filmy | 14 min |
| The New SEO | 3 filmy | 1 h |
| Getting Technical | 3 filmy, 1 szablon | 55 min |
| On-Page SEO | 3 filmy, 1 szablon | 52 min |
| On-Site SEO | 3 filmy, 1 szablon | 36 min |
| Finding Compact Keywords | 9 filmów, 2 szablony | 2 h 17 min |
| Putting up Pages | 2 filmy, 1 szablon | 25 min |
| After Publishing a Page | 2 filmy | 23 min |
| ColorBliss Case Study | 1 film | 14 min |
| Ranking Without Using a Website | 2 filmy, 2 szablony | 51 min |
| Link Building | 5 filmów, 1 szablon | 1 h 55 min |
| Overview | 1 film | 11 min |
| Compact Conclusion | 1 film | 3 min |
Najdłuższy moduł dotyczy doboru fraz i zajmuje ponad dwie z dziesięciu godzin podstawowych filmów. To najlepiej pokazuje, że Compact Keywords jest w gruncie rzeczy kursem doboru fraz.
Dlaczego kupiłem ten kurs
Robiłem dużo SEO pod frazy z dołu lejka, ale na artykułach blogowych. Od jakiegoś czasu coraz trudniej o kliknięcie w artykuł: AI Overview pojawia się przy prawie każdym zapytaniu, reklamy zajmują coraz więcej miejsca, a część ludzi szuka już w ChatGPT. Szukałem inspiracji, jak robić to inaczej – i ją znalazłem.
Dla jasności: moja krótka opinia o kursie wisi na jego stronie sprzedażowej, obok opinii innych kursantów. Ta recenzja jest dłuższa i uczciwie mówi też o minusach.
Jedno trzeba Sturmowi oddać. Od ponad trzech lat codziennie publikuje odcinek podcastu wideo o SEO i zaprasza do niego czołowe nazwiska z branży. Jeśli chcesz wiedzieć, co się dzieje w SEO, trudno o lepsze źródło.
Co w Compact Keywords jest najlepsze
Rozumiesz, jak działa SEO. Dla początkującego to największa wartość kursu. Nie zasypuje Cię listą 200 czynników rankingowych, tylko pokazuje, jak dobrać frazę, zbudować pod nią stronę i sprawdzić, czy działa.
Strony sprzedażowe radzą sobie lepiej niż artykuły. Użytkownik od razu dostaje to, czego szukał, więc sygnały z jego zachowania są lepsze, a pozycje stabilniejsze. Zbudowałem ponad 200 takich stron i leadem zostaje na nich zwykle około 10% odwiedzających. Artykuły blogowe nawet się do tego nie zbliżają.
Układ strony jest prosty i nie wymaga dużo pracy. Nagłówek, kilka zdań, obrazek – i tak kilka razy, z przyciskiem CTA na górze i na dole. Według szablonu z kursu cała strona to około 400–500 słów. Przygotujesz ją szybciej niż porządny artykuł.

Compact Keywords, moduł On-Page SEO, wrzesień 2026. Część szablonu pod linią zgięcia: sekcje H2 z tekstem i obrazkiem, około 400–500 słów na całą stronę.
Formuła tytułu strony. Fraza | korzyść albo cel internauty | marka. Brzmi banalnie, ale większość stron małych firm, które oglądam, nie ma w tytule nawet frazy. Fraza na początku mówi „ten wynik jest dla Ciebie”, a korzyść wyróżnia Cię na tle konkurencji w wynikach wyszukiwania.

Compact Keywords, moduł On-Page SEO, wrzesień 2026. Formuła tytułu strony z przykładami.
Gotowe szablony. Arkusze Google do doboru fraz, audytu strony, analizy konkurencji i architektury informacji – kopiujesz je i dopasowujesz do swojej firmy. W głównym arkuszu są nawet osobne zakładki do SEO na YouTube i w rolkach.

Compact Keywords, Internal SEO Template w Arkuszach Google, wrzesień 2026. Każda zakładka na dole to osobny etap doboru fraz i planowania strony.
Strony pod frazy z dołu lejka sprawdzają się też w AI. Na wąskie, konkretne zapytanie odpowiadają konkretnym rozwiązaniem, więc modele językowe chętnie je cytują. Widzę to na własnych stronach.
Cotygodniowe omówienia. Co tydzień dostajesz mail z krótkim filmem o prawdziwej firmie, która zbiera ruch z fraz z dołu lejka. To dobre źródło pomysłów na własne frazy.
Słabe strony Compact Keywords
Obietnica, że metoda działa wszędzie. To mój główny zarzut. W odpowiedzi na pytanie, dla kogo jest kurs, strona sprzedażowa pisze: „This method of SEO works for any niche and any brand”. Rozumiem, że kurs trzeba sprzedać, ale tak nie jest.
Metoda działa najlepiej tam, gdzie konkurencja zaniedbuje SEO. W Polsce to spora część rynku: małe firmy, biznesy lokalne, firmy spoza branży oprogramowania. Tam, gdzie konkurencja inwestuje w SEO, sama dobra strona pod frazę nie wystarczy – potrzebujesz autorytetu.
Za mało o autorytecie i PageRanku. W kursie jest prawie dwugodzinny moduł o link buildingu z wieloma sposobami zdobywania linków. Brakuje za to wyjaśnienia, jak autorytet przepływa między podstronami i jak skierować go na strony sprzedażowe. Na stronie sprzedażowej kursu pada obietnica, że takie strony potrzebują mniej linków i szybciej trafiają na pierwszą stronę Google. Tymczasem Google pisze wprost, że PageRank „nadal jest częścią naszych podstawowych systemów rankingowych”.
Za mało Search Console przy doborze fraz. W module o szukaniu fraz pierwsze skrzypce grają wolumen i trudność z narzędzia SEO – w kursie to Moz. Search Console pojawia się głównie od strony technicznej: podstawy konfiguracji i zgłoszenie nowej strony do indeksu. A to najbardziej wiarygodne źródło danych, bo pokazuje prawdziwe wyświetlenia Twojej strony, a nie szacunki.
Wolumen i trudność to szacunki. Wolumen w narzędziach SEO opiera się na danych z Google Ads, a trudność frazy liczy własny algorytm narzędzia. Fraza z ładnym wolumenem i trudnością 0–5 wygląda na łatwą. Potem przychodzi zderzenie z rzeczywistością: w top 3 siedzą domeny dużo silniejsze od Twojej albo Google nie wiąże Twojego autorytetu tematycznego z tą frazą.
W kursie jest lekcja o tym, kiedy odpuścić frazę po sprawdzeniu wyników wyszukiwania. Brakuje mi ostrzeżenia, że Google ocenia pokrewieństwo tematów dużo surowiej niż człowiek. W firmie SaaS, w której pracuję, rankujemy na wiele fraz z jednego tematu, a na drugi, który dla klientów znaczy prawie to samo, nie rankujemy wcale. Strony z pierwszego tematu nic nam tam nie dają.
Fraza bez konkurencji bywa frazą bez popytu. Sturm pisze w kursie, że narzędzia pokażą przy frazach z dołu lejka wolumen bliski zera, ale strona z pierwszego miejsca zbierze ruch z wielu podobnych zapytań. Przy frazach angielskich, które wpisują ludzie z USA, Wielkiej Brytanii, Kanady i Australii, to działa. W Polsce wielu takich fraz nikt nie wpisuje.
Moja strona konsultingowa jest pierwsza w Google na „SaaS SEO expert” i w pierwszej trójce na „B2B SEO expert”, choć w Polsce mało kto ich szuka. Pierwsze miejsce na tę samą frazę w USA to byłaby zupełnie inna historia. Zanim zbudujesz stronę pod polską frazę z dołu lejka, sprawdź, czy ma jakikolwiek popyt.
Za dużo wiary w ocenę treści z narzędzia. Jedna z lekcji to optymalizacja strony w On-Page Graderze Moza. Taka ocena mówi tylko, czy użyłeś fraz, które narzędzie uznało za ważne. Z pozycją w Google nie ma bezpośredniego związku.
Pomija produkt i ofertę. Firmy mają zwykle kilka produktów, usług albo funkcji i każde z nich przyciąga kogoś innego. Jedne przynoszą lojalnych klientów, inne takich, którzy szybko odchodzą. Najpierw buduj strony pod największe atuty swojej oferty, a nie pod frazy z największym wolumenem. Słabego produktu SEO daleko nie pociągnie.
Brak analityki. Kurs nie pokazuje, jak skonfigurować Google Analytics, zbudować raport w Looker Studio i połączyć go z CRM-em. Bez tego nie wiesz, które strony zarabiają, a które tylko zbierają ruch.
Co z artykułami, które już masz? Jeśli masz na blogu artykuły pod frazy z dołu lejka, kurs nie mówi, co z nimi zrobić. Ja najczęściej przerabiam je na strony sprzedażowe i ustawiam przekierowanie 301 ze starego adresu. Robiłem to wiele razy i to działa.
Brak pracy z AI. Trzeba tu uczciwie dodać, że kiedy kurs powstawał, nie było jeszcze narzędzi agentowych, które dziś automatyzują dużą część pracy w SEO. Technice poświęcono niecałą godzinę.
„Blog się nie opłaca” – z tym się nie zgadzam
Strona sprzedażowa kursu mówi to wprost: „Blog SEO is NOT WORTH WHILE!”. Artykuły mają słabo konwertować, kosztować za dużo i tracić na kolejnych aktualizacjach Google.
Co do konwersji – zgoda. Z resztą już nie. Artykuł, który ma ruch, buduje autorytet. Linkujesz z niego do strony sprzedażowej – kilkoma linkami, nie kilkudziesięcioma, żeby nie rozpraszać autorytetu na zbyt wiele adresów – i podnosisz jej widoczność. Artykuły budują też autorytet tematyczny całej witryny.
Co ciekawe, sam Sturm mówi dziś podobnie. W kwietniu 2026 roku opisał strategię, w której zaczynasz od łatwych stron pod pytania z bloku „Inne pytania” w Google. Według niego strona, na którą klikają zadowoleni użytkownicy, „generuje autorytet”, a Ty przekazujesz go linkiem wewnętrznym kolejnej stronie. Odpowiedzi na takie pytania to typowe treści informacyjne – klasyczny materiał na bloga.
Artykuł nie musi też celować w górę lejka. Na wiele fraz z intencją zakupową, typu „najlepsze narzędzie do X”, Google pokazuje zestawienia. Strona sprzedażowa jednego produktu ma tam dużo trudniej niż artykuł z porównaniem. O formacie strony decyduje to, co Google pokazuje w wynikach, a nie zasada „zero blogów”.
Dla kogo jest Compact Keywords
| Kto | Czy kurs wystarczy |
|---|---|
| Właściciel małej firmy, lokalny biznes | tak, to idealny odbiorca |
| Początkujący SEO-wiec | tak, jako pierwszy kurs |
| Marketer, który zajmuje się SEO przy okazji | tak |
| Firma z niszy, w której działają agencje SEO | nie, to dopiero początek |
| Doświadczony SEO-wiec | tak, jeśli nie buduje jeszcze stron pod frazy z dołu lejka |
Podsumowując: świetny start w SEO i dobre źródło pomysłów także dla doświadczonych, ale w konkurencyjnych niszach to za mało. Za kilka miesięcy wypuszczam własny kurs, który idzie dalej: strony pod frazy z dołu lejka, PageRank i praca z AI.
FAQ
Ile kosztuje Compact Keywords?
499 dolarów z kodem rabatowym, bez kodu 1199 dolarów (stan na wrzesień 2026). Przez 30 dni od zakupu możesz poprosić o zwrot pieniędzy.
Czy Compact Keywords jest dla początkujących?
Tak, to jego największa zaleta. Kurs tłumaczy SEO od podstaw i daje gotowe szablony, więc nie potrzebujesz doświadczenia. Doświadczony SEO-wiec też sporo z niego weźmie, zwłaszcza jeśli dotąd celował we frazy z dołu lejka artykułami, a nie stronami sprzedażowymi.
Czy Compact Keywords działa po polsku?
Tak. Metoda nie zależy od języka, a polskie firmy lokalne i małe biznesy często mają w SEO słabszą konkurencję niż firmy w USA. Pamiętaj tylko, że polskie frazy z dołu lejka mają zwykle dużo mniejszy popyt niż angielskie. Sam kurs jest po angielsku.
Czy warto kupić Compact Keywords?
Tak, jeśli prowadzisz firmę albo zaczynasz w SEO i działasz w niszy bez silnej konkurencji. Jeśli walczysz z agencjami SEO o trudne frazy, potrzebujesz więcej: budowania autorytetu, analityki i pracy nad ofertą.
Źródła: kurs Compact Keywords (przerobiony około 2025 roku, spis modułów i lekcje sprawdzone we wrześniu 2026); strona sprzedażowa Compact Keywords, cena i zawartość, wrzesień 2026; Edward Sturm, „The SEO Colonies Strategy: Turn One Ranking Page Into Dozens” (edwardsturm.com, 04.2026); Google Search Central, przewodnik po systemach rankingowych Google, sekcja o PageRanku. Stan na wrzesień 2026.